|
W zdecydowanej większości przypadków zdarza mi się podróżować po Katowicach. Nie tylko samochodem, lecz też środkami komunikacji miejskiej. Widzę też niedawno w mojej stolicy wiele samochodów oznaczonych „przewóz osób". Do niedawna myślałam, że jest to inna forma taksówki, jednak okazuje się, że nie do końca. Taksówkarze warszawscy to chłopcy i dziewczęta, które dostają licencję z Urzędu Ośrodki miejskie i wyłącznie taka zezwolenie uprawnia ich do działania jako taxi. Jak się okazuje nie jest to do końca korzystne, ponieważ wyrobienie takiej licencji jest bardzo żmudne i czasochłonne, a nie daje wymiernych korzyści. W związku z tym kilka firm/działalności jednoosobowych/przedsiębiorstw obchodzi wymóg posiadania owej licencji i funkcjonuje pod szyldem przewóz ludzi. Daje to więcej swobody, jednak należy być bardzo ostrożnym wsiadając do takiego przewoźnika. Może on, ale nie musi, być przeszkolonym ze znajomości aglomeracje i nie za każdym razem będzie wiedział gdzie chcemy dojechać. Chociaż budzi to bezdyskusyjne kontrowersje to jest o tyle tańsze od zwykłej taksówki, że wiele osób decyduje się zaryzykować. Znaczy to tym samym, że wiele nieznacznych firm/spółek/korporacji specjalizujących się w przewozach osób obserwuje prężny postęp swojej działalności. Takie alternatywne przedsięwzięcia dają ludziom swobodniejszy dostęp do wielu dóbr. W tym konkretnym przypadku do taksówek.
|
|